“Wiem, ale nie powiem”

We wtorek na antenie TVN w programie Fakty miałem okazję komentować wypowiedzi Ministra Ardanowskiego w RMF FM z dnia 25.05.2020. 

Niestety czas antenowy nie pozwolił na emisję mojej pełnej wypowiedzi. Postanowiłem zatem przedstawić Wam moje przemyślenia na temat działań Ministra Ardanowskiego. 

Na wstępie powtórzę – wypowiedź Ministra w radiu uważam za kompromitacje. Nie mogłem doszukać się w jego słowach choćby śladów wartości merytorycznej, przy czym ton uważam za uwłaczający. Satyra znana z pewnego Polskiego filmu “wiem ale nie powiem” przeniosła się wprost do tłumaczeń Ministra. To tyle w temacie samej w sobie wypowiedzi ministra rolnictwa, gdyż tak naprawdę więcej nic nie powiedział. ☺

Podążając za poruszoną problematyką odbierania zwierząt w przypadkach stwierdzenia stanu zagrożenia ich zdrowia lub życia, czyli realizacji obowiązku wynikającego z art. 7 ust 3 Ustawy o Ochronie Zwierząt, aby w pełni zrozumieć sytuacje należy odpowiedzieć na kilka istotnych pytań. 

  1. Czy Odbiór zwierzęcia jest uprawnieniem czy obowiązkiem?
  2. Kto może odbierać zwierzęta w wypadku zagrożenia ich życia?
  3. Czy osoby odbierające zwierzęta w myśl Ustawy o Ochronie Zwierząt powinny lub muszą posiadać specjalistyczną wiedzę, aby taką decyzję podjąć? 
  4. Jakie kroki powinny zostać podjęte podczas odbioru zwierząt w myśl art. 7 ust 3 Ustawy o Ochronie Zwierząt? 

Pełen zapis art. 7 ust 3 Ustawy o ochronie zwierząt brzmi: 

„W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.”

A zatem:

W przypadku gdy życie lub zdrowie zwierzęcia jest zagrożone, tzw. odebranie interwencyjne jest czynnością obligatoryjną. Ustawodawca używając zwrotu „odbiera mu zwierzę” z góry przesądził jaka czynność musi nastąpić po stwierdzeniu stanu zagrożenia zdrowia lub życia. Nie mamy w tym przypadku użytego zwrotu „może odebrać” przy takim założeniu zapis w kwestii odbioru byłby fakultatywny. 

Przypadek niecierpiący zwłoki to przypadek, w którym zagrożenie zdrowia lub życia zwierzęcia jest ściśle związane z pozostawieniem go u dotychczasowego opiekuna, oraz kiedy nie ma innego sposobu aby sprawić by zagrożenie ustało. Ważne jest, że przed podjęciem decyzji o odebraniu, wszystkie możliwe kroki w celu ratowania zwierzęcia zostały już wyczerpane. 

Wg. Ministra Ardanowskiego, problem pojawia się przy ocenie, czy do czynienia mamy z zagrożeniem życia czy zdrowia oraz to,  czy samo zagrożenie zdrowia jest wystarczające do odbioru zwierzęcia?  

Jedną z pierwszych lekcji których nauczono mnie na studiach prawniczych, to to, żeby czytać przepisy. Właśnie do tego gorąco zachęcam Pana Ministra. Ustawodawca w przytoczonym wyżej przepisie wyraźnie wymienia “zagrożenie zdrowia lub życia”. Oczywiste zatem jest, że zagrożenie zdrowia spełnia znamiona określone w Ustawie.

W tym samym przepisie, ustawa wymienia osoby które odbierają zwierzęta. Są to policjanci, strażnicy gminni(miejscy) oraz  upoważnieni przedstawiciele organizacji społecznych, których statutowym celem jest ochrona zwierząt, czyli m.in. właśnie Ja.

Niewątpliwie, celem przyjęcia ustawy o ochronie zwierząt jest właśnie dobro zwierząt, i ochrona ich przed okrucieństwem ze strony człowieka. Problemem który znam z doświadczenia i od podszewki, to to że policjanci nie posiadają wiedzy która pozwoliłaby im stwierdzić czy zwierze jest zagrożone, a zatem nie podejmą oni decyzji o jego odebraniu gdy jest to niezbędne. Co więcej, zwierze odebrane, pozostaje pod opieką odbierającego do czasu wyroku sądowego w momencie braku realizacji art. 7 ust 1c ustawy o ochronie zwierząt.  O ile mi wiadomo policja nie posiada jeszcze rancza w którym mogłaby zapewnić opiekę odebranym zwierzętom. To właśnie organizacje społeczne przychodzą z pomocą policji, w sprawach związanych ze zwierzętami.

Kolejną osobą funkcyjną wymienioną przez ustawodawcę jest strażnik gminny. Pamiętajcie jednak nie każda gmina ma straż. Problemy ze strażą gminną są wręcz identyczne jak te z policją. Brak dostatecznej wiedzy oraz zaplecza do zajęcia się zwierzakami. O tych powodach najczęściej słyszę od strażników, których nasza fundacja wspiera.

Trzecią i ostatnią osobą jest upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Te osoby podejmują 99,9% interwencji wypełniając obowiązek wynikający z art. 7 ust 3 Ustawy o Ochronie Zwierząt, gdyż reprezentują podmioty, które statutowo zajmują się opieką nad zwierzętami, a zatem skupiają się oni wyłącznie na zwierzętach.

 Na żadnym z wymienionych podmiotów nie leży obowiązek posiadania jakiejkolwiek wiedzy o zwierzętach. Pojawia się zatem problem, jak osoba której brakuje fundamentalnej wiedzy może podjąć decyzje o odebraniu zwierzęcia bądź pozostawieniu go w dotychczasowym miejscu? Jaką wiedzę powinna taka osoba posiadać, aby móc podjąć decyzję ostateczną – jaką jest odbiór zwierzęcia? Co powinno się zmienić w prawie aby Minister Ardanowski zajął się tym, czym powinien czyli rolnictwem? 

Więcej o tym w następnym wpisie.  

Dawid Fabjański
Prawnik, Biegły Sądowy z dziedziny ochrony zwierząt i dobrostanu zwierząt
Prezes Fundacji Animal Rescue Poland

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.